Follow by Email

czwartek, 28 lipca 2011

Dlaczego walczę?

Kochani,nie ukrywam,ze jest to dla mnie temat trudny,ale obiecałam Wam wcześniej,ze dowiecie się dlaczego walczę i z kim? Słowa dotrzymuję:)Moi drodzy moja walkę rożnie ludzie odbierają,zależy to od tego czy dana osoba mnie zna,czy też nie.... Na pewno nie walczę bijąc kogoś...:) walczę słownie,o siebie,czasem o bliskie mi osoby. WALCZĘ TYLKO WTEDY,GDY MAM SZANSĘ WYGRAĆ,NIE TRACĄC PRZY TYM SWOJEJ GODNOŚCI. Nie potrzebuję aby wszyscy mnie lubili,nie muszą,nie wymagam tego od nich,ja też nie muszę wszystkich lubić. Nie na tym opiera się życie. Potrafię walczyć o siebie,mam swoje zdanie,jestem wolnym człowiekiem i mam do niego w pełni prawo,a skoro go mam,to z niego korzystam...proste...Kochani prawda jest taka,że bardzo źle się czuję gdy muszę walczyć,dlatego robię to naprawdę w skrajnych przypadkach. Nie bawi mnie to,a wręcz przeciwnie...Bardzo mnie meczy... Z kim? Na pewno nie z ludźmi bliskimi mojemu sercu.Dlatego życzę Wam kochani byście nigdy z nikim nie musieli walczyć.:)
Całusy:*

P.Ania (♥♥ ITaniec♥♥)

Pani Aniu,mogłabym Pani to wszystko powiedzieć,ale tutaj zawsze może Pani do tego wrócić:)TAK WŁAŚNIE PANIĄ ZAPAMIĘTAŁAM...
Zawsze uśmiechniętą, pogodną i z dużym poczuciem humoru. Otwartą i szczerą.
Lubiącą konkret i prostolinijne relacje,bez niepotrzebnych podtekstów.
Po prostu,czarne,albo białe...:) Warto tutaj wspomnieć o rzeczach ważnych mianowicie bezinteresownej pomocy,życzliwości oraz niesamowitej cierpliwości do mnie, bo trzeba mieć do mnie dużą cierpliwość...czasami...Bardzo to wszystko doceniam,chociaż nie mówię tego głośno. Tych lat nie mogę przekreślić,odwrócić się na pięcie i iść.Tutaj może się Pani nasunąć pytanie DLACZEGO? Bo każdy rok wniósł coś nowego w moje życie,to tak jak bym przekreśliła część mojego życia,a tego nie zrobię...Ponieważ mam je tylko jedno. Są rzeczy, które mam głęboko w sercu i nie potrzebuję na nie żadnego potwierdzenia. PANI ANIU JA NAPRAWDĘ WIELE RZECZY PAMIĘTAM I DOCENIAM TO CO PANI ZROBIŁA I ROBI.:)
SERDECZNIE DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO,TZN.ZA POMOC,WSPÓŁPRACĘ W ROŻNYCH SYTUACJACH,WIEDŹMĘ,TANIEC ORAZ RZECZY,KTÓRE MOGŁAM TUTAJ POMINĄĆ,JEŚLI TO ZROBIŁAM TO ZNACZY,ŻE PISZĄC TEGO POSTA,ZAPOMNIAŁAM O NICH...JESZCZE RAZ WIELKIE DZIĘKI:)
POZDRAWIAM CIEPLUTKO:*

P.Ania{Wielkie serce}

Pani Ania: Skromna,uśmiechnięta oraz szczera....
Z głębi serca dziękuję za wszystko.
Serdecznie pozdrawiam:)

Danusia:)

Otwarta,szczera i zawsze uśmiechnięta...Taką Cię zapamiętałam... Bardzo dziękuję:)

Pati:)

Kochanie,nie mogła bym Ciebie pominąć tutaj,bo wszystkie lata wspólnie spędzone w Konstancinie,pokazały mi,ze jesteś osobą z naprawdę nielicznych osób,które oceniają mnie jako mnie,a nie mnie przez pryzmat kogoś. Z perspektywy czasu to bardzo widać,poza tym jesteś szczera,a to cenię sobie bardzo,bo wiem,ze takich ludzi jest mało. Kochana wiesz jak jest,pamiętaj,ze masz mnie i proszę nie rób już takiej sytuacji jak ostatnio. Kocham Cię i do zobaczenia nie bawem:)

Asia P.

Asieńko,Twój śmiech jest zaraźliwy,bardzo dobrze,ktoś go musi mieć. Nie będę pisała szczegółów,bo Ty to wszystko wiesz,Bardzo dziękuję za Twoje wsparcie,dobre słowa,wpisałaś się w moje życie mocno.Jesteś zawsze sobą,naturalną,szczerą kobieta.Bardzo Ci za to dziękuję i wiele innych rzeczy.Ty wiesz o co mi chodzi:)
Ściskam ciepło:)

Michał!!!:)

Michał my znamy się już trochę i dużo rozmawialiśmy i rozmawiamy.Czas pokazał,że jesteś człowiekiem godnym zaufania,oraz miana przyjaciela. Przyjaciel to ktoś bliski,zaufany,a takich ludzi jest mało dziś i my to oboje dobrze wiemy.
Dla mnie jesteś jak na swój wiek bardzo odpowiedzialny i dojrzały,bardzo szczery,to cenię w Tobie najbardziej,wiem,ze mówisz to dla mojego dobra.fajnie jest spotykać takich ludzi jak Ty. Dziękuję Ci za wszystko,nie będę wymieniać tego wszystkiego,bo dużo tego....Cieszę się,że pojawiłeś się w moim życiu:) Jeszcze raz serdecznie dziękuję:)

KOCHANI TERAZ BĘDĄ POSTY Z MYŚLĄ O OSOBACH NAJWAŻNIEJSZYCH W MOIM ŻYCIU!!!!

Tak jak zapowiadałam,że będą się pojawiać tematy trudne,na które nie rozmawiam. Takimi właśnie tematami są te posty. Posty dotyczące ludzi,którzy są dla mnie ważni oraz wpisali się w moje życie:) Serdecznie Was pozdrawiam:)

niedziela, 17 lipca 2011

Przyjaiółka/Powierniczka!!!

Kochani i znów pojawił się dla mnie trudny temat,ale tak jak napisałam wcześniej,na tym blogu będą się pojawiać takie tematy,na które nie rozmawiam,właśnie takim tematem jest ten. Jak sam tytuł mówi,będzie to post,o kobiecie,która spełnia bardzo ważną rolę w moim życiu. nie podaję imienia,musicie mi wybaczyć,myślę,że co niektórzy się domyśla o kogo tutaj chodzi:) -zna mnie bardzo dobrze,wie o mnie wszystko to co powinna wiedzieć. Zna mój każdy punkt i bardzo często mnie wspiera,doradza. Tak naprawdę wystarczy mi,ze jest,że mogę się do niej zwrócić i powiedzieć "RATUJ bo już sama nie daję rady" Kochani taka relacja idzie w obie strony:)To bardzo dobrze... Mimo tego,że jest jakaś różnica wieku,to w rozmowie ja zupełnie tego nie czuję. Bo się znamy,bo dużo rozmawiamy.To kobieta,której zaufałam bezgranicznie,pokochałam za jej bardzo dobre serce,plus i minus,bo tacy ludzie dostają mocno w kość...Czy jesteśmy nierozłączne? Nie,każda z nas ma swoje życie,swoje problemy,swoje sprawy i nie mamy czasu aby codziennie się spotykać,nie rozmawiamy też codziennie przez telefon,bo jest to nam niepotrzebne,nie na gadaniu się opiera przyjaźń,a na zaufaniu i wzajemnym liczeniu na siebie. Nic byśmy w swoim zyciu nie zrobiły gdybyśmy codziennie gadały i się spotykały. Czasem nie widzimy się bardzo długo tzn.1,2-miesiące,a czasem częściej,wszystko zależy od czasu...Świadomość tego,ze jest taka osoba w moim życiu jest dla mnie bardzo ważna.buduje mnie i daje mi motywację do życia. Życzę Wam wszystkim takich osób jak najwięcej:)


P.S. Kochani serdecznie dziękuję Wam za komentarze,ale szczególnie dziękuję dziewczynom,które nie miały okazji poznać mnie osobiście. Nawet nie wiecie jak Wasze słowa dodają wsparcia i otuchy. Kochana Patysiu,a Tobie najbardziej dziękuję za Twoje cieplutkie słowa i oczywiście za notkę na Twoim bloguniu o mnie,super ujęłaś tą notkę i z odpowiedniej strony...To wskazuje na to,ze dobrze mnie poznałaś,Ty chyba umiesz czytać z oczu.Jesteśmy daleko od siebie,ale mam nadzieję,że już niedługo. KC i Ściskam mocno:)

piątek, 15 lipca 2011

Muszę wrócić do tematu Konstancina:)

To prawda,ze Konstancin odgrywa dużą rolę w moim życiu,bo 6 lat życia nie da się przekreślić,odwrócić się na pięcie i iść dalej. Tak jak pisałam wcześniej na blogu,nie palę za sobą mostów,poza tym ,żadna z tych osób nie jest nic winna... Nie mam już tak czasu,jak kiedyś,ale zawsze jak mam chwilkę wpadam tam,ja tam odpoczywam,bo to był jest i będzie mój drugi dom,zawsze będzie w moim sercu wraz z osobami,które tam poznałam i z którymi do dziś mam kontakt. Z serdecznymi pozdrowieniami dla Was:)))

czwartek, 14 lipca 2011

Droga Karolino! Spełniam obietnicę::)

Karolina my dużo ostatnio rozmawiałyśmy,i wiem,że jest Ci ciężko,ale nikt z nas nie ma w życiu lekko...To jakie są nasze relacje z innymi,po części też zależy od nas. Mówisz,ze strasznie się boisz,kochana nie można się bać życia.Trzeba brać to co ono nam daje,los plata nam rożne figle,ale te figle też są po coś. Masz wspaniałego Syna,to od Ciebie zależy jak Go wychowasz,ile okażesz mu miłości oraz jakie przekażesz mu wartości..." Mówisz,ze tak bardzo byś się chciała zmienić",nie da się od razu zmienić,pewne rzeczy dziedziczymy,pewne rzeczy nie są zależne od nas,ale jeśli bardzo będziesz chciała,to na pewno uda Ci się pewne rzeczy zmienić w sobie. Nie będę tutaj pisać o szczegółach,ale trochę powiedziałam Ci już o swoim życiu,myślę,ze jak na początek znajomości to wystarczy... Wyciągnij odpowiednie wnioski,weź się w garść,bo nikt za Ciebie tego nie zrobi,Pamiętaj,ze masz Syna,a On potrzebuje odważnej Matki....Trzymam za Ciebie kciuki i Serdecznie pozdrawiam:)

czwartek, 7 lipca 2011

Smutno!!!!!:::((((((

Kochani,ten blog miał być o mnie i ja nadal to podtrzymuję. Myślę,ze jak każdy człowiek,mam też załamania...Nie zawsze jest kolorowo,czasem jest tak,że moje życie się komplikuje. Właśnie tak jest teraz.Zdaję sobie sprawę,że ten blok moze czytać każdy,więc wybaczcie proszę,ale nie będę pisać tutaj o szczegółach. Nie mam już w sobie tyle siły,coś się wypaliło,skończyło. Sama nie wiem,mam wrażenie,ze coś się kończy,ale jeszcze nie wiem co...Mam w sobie lęk i nie wiem czego on jest przyczyną,mam nadzieję,ze nic złego w najbliższym czasie się nie wydarzy... Jest mi strasznie smutno i źle i nawet jak bym usłyszała wiązankę miłych słów,to i tak to nic nie zmieni...Myślę sobie,ze to co ma teraz miejsce,czegoś mnie nauczy,coś pokażę. Wierzę,że Pan Bóg da mi siłę i mądrość,abym mogła pokonać tą sytuację i zacząć normalnie żyć,jeśli jeszcze w ogóle potrafię tak żyć...Jak się to wszystko potoczy,naprawdę kochani nie znam jeszcze na to pytanie odpowiedzi,ale będę pisać.Bez szczegółów,to tylko będą wiedzieć najbliżsi. Pozdrawiam.

środa, 6 lipca 2011

Czasem wiele rzeczy muszę prostować!!!

Trudno żyć,kiedy ludzie oceniają nas z perspektywy innej osoby,znowu nie będę podawać tutaj szczegółów,wiem,że osoby które znają mnie prywatnie będą wiedziały o kogo chodzi. Często się zdarza,ze muszę prostować słowa innych osób,co z czasem staje się naprawdę męczące. Są też takie rzeczy,które ja muszę przeskoczyć inni niekoniecznie...W moim życiu wpisało się wiele przykrych sytuacji z tego powodu o czym nie wie tak naprawdę nikt i niech tak pozostanie. Jestem takim samym człowiekiem jak każdy,a ten fakt w ogóle mnie nie wyróżnia,bardzo bym chciała,aby ludzie w końcu przestali przypisywać mnie do zupełnie innej osoby. BO ONA,TO ONA,A JA,TO JA! Jeszce raz to podkreślę,że ja nie jestem i nie chcę być kopią tej osoby.... Wierzcie mi Kochani, że zmaganie z codziennością dla mnie jest trudniejsze niż dla wielu z Was... Taka moja prośba,zanim zaczniesz mnie oceniać,spróbuj poznać mnie choć trochę i zobaczyć,że nie jest tak,jak Ci się wydaje...Z SERDECZNYMI POZDROWIENIAMI DLA LUDZI,KTÓRZY ZDĄŻYLI MNIE POZNAĆ I OCENIAJĄ MNIE JAKO MNIE,A NIE MNIE JAKO INNA OSOBĘ! SERDECZNE DZIĘKI:)

TO CO MAM ,TO MŁODOŚĆ NAJPIĘKNIEJSZYCH LAT!!!

Jedyną rzeczą,jaką mam to właśnie młodość,która wymaga organizacji... ktoś kiedyś powiedział"POZOSTANIEMY MŁODYMI,DOKĄD BĘDZIEMY MOGLI UCZYĆ SIĘ NOWYCH PRZYZWYCZAJEŃ I ZNOSIĆ PRZECIWNOŚCI " A dokładnie powiedział to Marie von Ebner - Eschenbach... I powiem tak zgadzam się z tym co powiedział,ponieważ dopóki mamy w sobie siłę aby walczyć,tzn,że jesteśmy młodzi. I chociaż jestem młodą osobą,to już trochę mam za sobą... Moje dzieciństwo,pamiętam go jak przez mglę, było bardzo krótkie,później już musiałam bardzo szybko dorosnąć i iść do przodu...Taka nauka życia w bardzo skróconej wersji,ale dzięki temu nie miałam czasu na zastanawianie się.

Niektórzy znają mnie lepiej niż ja samą siebie!!!:(

Bardzo często się na tym łapię,są to zazwyczaj ludzie,którzy znają mnie już długo i naprawdę wiedzą jaka jestem i czego mogą się po mnie spodziewać... Ma to swoje plusy i minusy jak wszystko...Ale to dobrze,że mnie tak dobrze znają.Dzięki temu nie muszę Im tłumaczyć wielu rzeczy,sami znają odpowiedz.Bardzo dobrze:) Nie mogę powiedzieć,że są to ludzie mi obojętni,bo absolutnie tak nie jest,Każda z tych osób indywidualnie wpisała się w moje życie,słowem,czynem...Nieważne...po prostu się wpisała i już...A ja nikogo bez powodu nie skreślam. Raczej należę do osób,które starają się wyjaśniać nieporozumienia. Aczkolwiek zdarza się,że kogoś wykreślam z mojego życia,jeśli to robię,to znaczy iż przemyślałam tą decyzję i nie żałuję jej... Staram się tak podejmować decyzje,aby ich później nie żałować,kiedyś aż tak bardzo nie zastanawiałam się na tym,teraz tak...

wtorek, 5 lipca 2011

"Kto wierzy w obecność dobra w drugim człowieku, rozbudza je w nim"

Bardzo mocno w to wierzę i czasem tego doświadczam. Jest to bardzo miłe i cieszy mnie fakt,że są jeszcze tacy ludzie...Niestety coraz mniej JUŻ Ich jest... bardzo CZĘSTO OBSERWUJE LUDZI ZWŁASZCZA W RESTAURACJACH,A BYWAM OSTATNIO W NICH CZĘSTO....

poniedziałek, 4 lipca 2011

Trochę poza Domem:)

OOO,nareszcie trochę odpoczęłam pracując,wiem,ze może to dziwnie brzmieć,ale właśnie tak...Byłam trochę w Iławie gdzie urzekło mnie swoim pięknem jezioro "Jeziorak",które jest największym jeziorem w Polsce, a jednocześnie szóstym pod względem wielkości.
Ma około 27 km długości,łączy się z kilkoma innymi jeziorami: Płaskim,Ewingi,Łabędź,Rucewem Wielkim,Rucewem Małym,Iławskim oraz Dauby. Niestety nie mogła posiedzieć przy jeziorze,bo pracowałam,ale statkiem przepłynęłam. Był To "Międzynarodowy Festiwal Kulinarny" pt"Sąsiedzi Przy Stole". Ja jako Organizator musiałam być wszędzie,przy scenie pod sceną,przy kucharzach i oczywiście gościach. Publiczność jest najważniejsza,bo ten festiwal przecież był zorganizowany z myślą o ludziach. Organizator musi być zorganizowany,musi dopilnować aby wszystko zostało dopięte na ostatni guzik.wróciłam,pobyłam dzień i do Gdyni,tutaj większy stres i dużo więcej pracy...Nie będę opowiadać szczegółów,dodam,że praktycznie 24/24 na nogach....