Follow by Email

wtorek, 17 lipca 2012

16 lipiec

Kochani ten dzień jest dla mnie szczególnie ważny,ponieważ właśnie 16-go lipca wyjechałam z rodzinnych stron, mając wtedy 16 lat.Dziś to już 7lat,jak nie ma mnie tam. Liczba 7 jest dla mnie szczęśliwą liczbą mam dwie 7 w dacie urodzenia,wiec mam nadzieje,że ten rok będzie dla mnie dobry:)Przez te lata dużo się zmieniło,przede wszystkim zmieniłam się ja. Dziś jestem kobietą,która ma za sobą rożne doświadczenia,widocznie to wszytko było mi potrzebne,abym mogła pewne rzeczy zrozumieć. Przez ten czas poznałam rożnych wspaniałych ludzi od których dane mi było uczyć się różnych rzeczy. Dziękuję za to Bogu. Nie mogę tutaj zapomnieć o ważnej osobie w moim życiu (mojej kochanej cioci, ponieważ to właśnie ona sprawiła,że wyjechałam,za co jestem jej bardzo wdzięczna,była i jest moim wsparciem. Nie ukrywam tutaj,ze ma na mnie duży wpływ. Czym sobie zasłużyła? Przede wszystkim szczerością,wielkim serduchem...Mogłam i mogę na Nią liczyć....Ważne aby mieć świadomość,że kiedy jest b. źle,jest ktoś komu możemy o tym powiedzieć. Pamiętam kiedy,ktoś pewnego dnia mi powiedział" To już nie jest Twoja ciocia,lecz obca osoba",Pamiętam kiedy strasznie "wszyscy" chcieli żebym zerwała kontakt z Nią.....Wtedy moje serce czułam jak pęka,ale mówiło głośno WALCZ! Walczyłam tak jak umiałam,biłam się z myślami,dużo płakałam,zawsze wtedy moja intuicja mówiła mi NIE PŁACZ, WALCZ !Walkę wygrałam,nie potrafię zerwać z kimś kontaktu,bo ktoś tak chce....To moje życie i to ja do dobieram ludzi....Tak się dzieje kiedy ktoś nie potrafi zaakceptować naszego wyboru. Przez 7 lat bardzo dużo się nauczyłam,niczego nie żałuje widocznie tak miało być...!!!

Ciociu dziękuję Ci za wszystko,dużo mi pokazałaś,nauczyłaś,nadal to robisz. Najważniejsze,że jesteś.Nigdy tego nie zapomnę,nie skreślę piórem,wszystko to zapisałam głęboko w sercu.
Bardzo dziękuję. Kocham:*

Dziękuje wszystkim moim przyjaciołom,za to,że wytrwali,że są,ze każdego dnia wywołują uśmiech na mojej twarzy.
Wy wiecie:* Dziękuję

Pozdrawiam wszystkich czytelników mojego bloga:-)

czwartek, 5 lipca 2012

Cześc Kochani!

Rzadko tutaj piszę,ale dziś właśnie napiszę...Byłam wczoraj w miejscu,gdzie z przyjemnością wracam,bo tam czuję się jak w domu,odpoczywam....Ale wszystkie wspomnienia powróciły...Fajnie jest tam przyjeżdżać,ale gorzej odjeżdżać...
Jak z stamtąd wychodzę to zawsze mam taki smutek w sercu....W końcu to mój drugi dom.... Ale takie jest życie:)A co u Was? Jakie plany na wakacje?
Serdecznie pozdrawiam:)