Follow by Email

poniedziałek, 28 maja 2012

"Wieziemy uśmiech na dwóch kołach"

Kochani 26.05.2012r. Odbył się piknik w Centrum Zdrowia Dziecka,właśnie pod takim hasłem.... Dlaczego takie hasło? Kochani otóż dlatego,ponieważ impreza była zorganizowana przez Stowarzyszenie Motocyklistów...Ale też dlatego ponieważ dużo dzieci w CDZ jest na wózkach. Ta impreza była skierowana przede wszystkim do dzieci hospitalizowanych...W planach było: • Jazdy z dziećmi na motocyklach, quadach, pojazdach specjalnych, w tym również na motocyklach z koszami • Pokazy grupy paramilitarnej ASG , • Pokazy modeli zdalnie sterowanych, • Pokazy najmłodszego stuntera motocyklowego w Polsce, • Pokazy kaskaderów z grupy Wheelieholix • Rysowanie karykatur przez grafika-portrecistę, • Malowanie twarzy dzieciom, • Wykonywanie dzieciom zdjęć oraz drukowanie ich na bieżąco. • Konkursy, zabawy, występy estradowe z nagrodami za samo uczestnictwo. Kochani po raz pierwszy wziewam udział w imprezie o takim charakterze,bardzo się cieszę z tego,gdyż jest to dla mnie kolejne doświadczenie,byłam wolontariuszką z fundacji" PO DRUGIE" na rzecz której działam i raczej trochę podziałam,bo wolontariat raz spróbowany nigdy nie nasyca do końca...Co dla mnie było najważniejsze na tym pikniku? Moi drodzy najważniejszą rzeczą na tym pikniku było dla mnie to,aby na twarzach tych fantastycznych dzieciaków p;pojawił się szczery uśmiech,a kiedy się pojawił,nic więcej do szczęścia nie potrzebowałam:)Miałam pełną świadomość tego,że jestem tam dla tych dzieciaków,oddałam im siebie,mogły robić ze mną co chciały...Najpiękniejszym i najlepszym podziękowaniem za pracę był właśnie uśmiech tych dzieci....Warto działać,dobro wraca - lecz wróci w takiej ilości jaką damy innym... Serdecznie pozdrawiam:)

środa, 16 maja 2012

Słucham siebie!

Chociaż może jestem zagubiona w morzu zdarzeń, niekochana i kochana z wiara i nadzieją dalej muszę iść. Chwytam w dłonie każdy czas i gnam przed siebie...Niepewności zakrywam twarz,to nie dla mnie,gdy po drodze zrobię błąd i nagle nie wiem,w którą stronę dalej pójść,wtedy słucham siebie.... Chociaż może jestem zagubiona pośród marzeń,niespełniona i spełniona,siebie niepewna i czasem szalona..... słucham siebie,swego serca i gnam przed siebie!

wtorek, 15 maja 2012

Czy zamieniłabym swoje życie na inne?

Kochani absolutnie NIE,mojego życia nie zamieniłabym na inne. To moje życie,to ja w nim popełniłam i popełniam błędy,spotkałam i spotykam wspaniałych,wartościowych ludzi. Zdobywam doświadczenia....Wszystkie błędy,Ludzie,doświadczenia są częścią mnie....Nawet jak jest mi ciężko i źle to i tak jest to moje życie...Kocham go za to jakie jest!

Czy los zabiera i daje Nam nowe rzeczy?

Kochani na przykładzie swojego dotychczasowego życia mogę powiedzieć,że tak,ponieważ często zdarzało,zdarza się w moim życiu,ze coś przestaje istnieć,z czegoś muszę zrezygnować albo wejść w coś zupełnie dla mnie nowego i nieznanego w ten sposób właśnie zdobywam nowe doświadczenie....Te sytuacje tez pokazują jak Nasze życie jest przewrotne,wiele rzeczy dzieje się niezależnie od Nas,takie sytuacje trzeba po prostu przyjąć i iść dalej,chociaż czasem jest naprawdę ciężko,to nie wolno się załamywać,ale iść do przodu...Mimo wszystko:) Życzę Wam tej siły i pozdrawiam:)

czwartek, 10 maja 2012

Przykre wspomnienie!

Kochani moim takim przykrym wspomnieniem,które gdzieś żyje we mnie i nie potrafię się go pozbyć to krzyk ojca z dzieciństwa...Mam przed sobą jego osobę i to jak krzyczy na mnie...Nigdy nie potrafiłam z nim rozmawiać ponieważ zawsze był krzyk. Zawsze marzyłam o tym aby przyszedł taki dzień,kiedy nie będę już musiała słuchać jego krzyku. Dziękuję Bogu za to,że spełniło się to marzenie! Dziś w rozmowie jak ktoś krzyczy,to mam ten obraz.Ja boję się krzyku, od razu zamykam się w sobie,a w oczach pojawiają mi się łzy... Osoba która krzyczy,nie znajdzie ze mną wspólnego języka ponieważ ja nie potrafię rozmawiać i nie chce z taką osobą. Uwielbiam rozmowy i relacje które są prostolinijne...:) Jestem za tym aby łączyć, a nie dzielić... Życie pokazuje,że łatwiej jest żyć z ludźmi,którzy nie krzyczą,ale którzy potrafią rozmawiać,budować więzi bez krzyku. Po prostu z miłością i życzliwością do drugiego człowieka. Kochani życzę Wam wspaniałych relacji międzyludzkich:)Pozdrawiam.

wtorek, 8 maja 2012

Witam kochani:)

Nie było mnie tutaj trochę,nie miałam weny do pisania...:) Kochani u mnie cały czas coś się zmienia...pracuję,żyję i po kawałku układam swoje życie... 29.04.2012r,byłam na meczu gwiazd Obu Narodów Polska-Ukraina....który był transmitowany na żywo w TVP1.. Miałam tą możliwość być tam i wziąć ze sobą osoby....Polska przegrała,ale w tym meczu nie była wygrana ważna lecz dzieci...Ponieważ część pieniążków została przekazana na Dom Dziecka nr 1 w Warszawie oraz Dom Dziecka "Maliatko" w Kijowie. Piękny cel:) Często zapominamy,że ktoś obok Nas zupełnie niczemu i nikomu nie winien potrzebuje małej iskierki szczęścia. Cieszę się,że miałam taką możliwość i mogłam się też nią podzielić z innymi. Uwielbiam się dzielić:) Sprawia mi to dużo radości...:) Co więcej u mnie....Kochani dużo rzeczy zmienia się każdego dnia,każdy dzień jest inny i niepowtarzalny:) Cieszę się każdym dniem bez względu na to jaki on jest....:) Moi drodzy życzę Wam pozytywnego myślenia i wiary:) Serdecznie pozdrawiam:*