czwartek, 13 marca 2014

Kobieta o wielkim sercu i pięknej duszy!

Kochani takie oto słowa,usłyszałam nie dawno. Adam bardzo dziękuję Ci za te słowa. Tak masz rację mało jest osób,którzy patrzą na wnętrze drugiego człowieka,bo większość patrzy na wygląd to znaczy że Ci ludzie są bardzo mali sami w sobie. Ktoś kto zna swoją wartośc nie będzie patrzeć na drugiego człowieka przez pryzmat wyglądu. Kobieta o wielkim sercu nie wiem czy o wielkom,ale cieszę się jesli moim przyjaciołom dobrze się dzieje,nie ma u mnie zazdrości i to jest piękne. Nigdy nie miałam czegoś takiego w sobie. Moi mówią do mnie często "Małpa" Bo to ja opiernicze,powiem co myśle i nie będę owijać w bawełnę,zrobię tak jak mi serce podpowiada mimo tego że inni będą mi mówić co Ty robisz,daj spokój, bo to ja powiem "Dziękuję że jesteś"przyznam się do błędu, kiedy trzeba stanę w obronie. Czasem pokażę drogę prawym sierpowym,czasem lewym jednak natal to ja Małpa! Ale moje serce zawsze jest dla Moich przyjaciół. Zawsze tam gdzie mogę pomóc. Kocham działać,to dla mnie dobra moc i dawka pozytywnej energii kiedy wiem,że komuś dałam małą iskierkę nadziei. Kobieta o pięknej duszy to już pozoatawiam Wam do oceny. Ja wiem jaka jestem i wiem co mam w sercu. Adam życzę Ci wspaniałych ludzi wokół Ciebie prawdziwych i takich którzy będą z Tobą. Z serdecznymi pozdrowieniami Basia:*

wtorek, 11 marca 2014

Jak patrzę na ludzi?

Kochani moi na każdego patrzę sercem,nie liczy się wygląd,ale serce,charakter ,co sobą reperentuje i jakim jest człowiekiem. Nie ma znaczenia kolor skóry,kraj pochodzenia! Nie przekreślam nikogo od razu i żadko mi się zdarza że kończę z kimś relacje,że zrywam kontakt,ale zdarza się,jeśli tak jest to znaczy że decyzja została przemyślana i raczej jest ostateczna. Nie ocenię kogoś tylko dlatego,że ktoś mi powie że jest taki czy inny....Nie ma znaczenia,każdy może tak powiedzieć.....Dopóki nie poznam tej osoby,nie porozmawiam nie ocenię....Każdy czlowiek jest dla mnie w jakiś sposób ważny,a nie spotykamy ludzi w swoim życiu przypadkowo,nie ma czegoś takiego jak przypadek! Dziś myślę ciepło o tych osobach którzy są w moim życiu i bardzo cieszę się i dziękuję,że jesteżcie! :) Ważni,niepowtarzalni i tak różni ale bardzo Kochani i moi! :* Ktoś mi kiedyś powiedział " mimo że znamy się krótko to przeżyłyśmy razem tak wiele,że ludzie którzy znają się od lat nie przeżyły tego co My" Musiałam się tutaj posłużyć cytatem pewnej osoby bo tak jest,że nie ważne ile znasz tą osobę,ważne czy na tych samych falach nadajecie! Zawsze warto pamiętać o tym na ile znasz tego człowieka,jak blisko w relacjach jesteście,na ile sobie ufacie i w jakim kierunku chcecie żeby ta relacja szła. W każdym człowieku staram się dostrzeć dobro,jego zachowanie,zrozumieć dlaczego tak,a nie inaczej! Taka jestem,tak patrzę na ludzi! :-) W sercu :* P.S. Dziękuję za tyle ciepłych słów od czytelników. Odpowiadając na pytania tak,zawsze możecie mnie zapytać o co chcecie a ja Wam z przyjemnością odpowiem na te pytania które nie będą naruszać mojej prywatności. Pozdrawiam :-)

Jak dziś reaguje na ocenianie mnie przez innych ludzi?

Każdy z Nas każdego dnia jest oceniany przez kogoś, każdego dnia o kimś pisze prasa. Jak ja reaguje? NIE REAGUJE , ja wiem że jestem w zgodzie ze sobą a to co myślą inni to już ich problem. Mam pełną świadomość oceny innych,ale czy ja mam na to wpływ,czy ja to zmienię? Nie,więc jeśli nie mam na to wpływu to puszczam to wolno niech biegnie swoim czasem. Dziś jestem na takim etapie mojego życia że już wiem kto jest ze szczerości serca,a kto nie. Życie pokazało mi to nie raz,a dla mnie jest to najlepsza odpowiedź. Żeby kogoś trafnie ocenić trzeba go poznać i mieć dobrą intuicję. Nie można prawdziwie ocenić kogoś,kogo nie znamy,z kim nie rozmawiamy. Ja w ogólę nie lubię słowa "oceniać" . Niech ta notka będzie takim mały swiatlem w tunelu!

niedziela, 15 września 2013

Barbara Anna jaka Ona jest naprawdę!

Po pierwsze jestem dobrym człowiekiem,tak myślę. Mocno wierzę w ludzi i życzę każdemu jak najlepiej,nie ma we mnie zazdrości,nigdy nie rozumiałam i nie rozumiem jak można komuś zazdrościć,trzeba się cieszyć,że komuś dobrze się dzieje. Cieszę się z nowo poznanych ludzi. Kochani ja uwielbiam pomagać innym i daje dużo od siebie innym,nie zważam na to czy to wróci,czy też nie...Ja jestem tu i teraz i jeśli mogę pomóc to super. Jestem szczera,czasem aż do bólu,wredna też potrafię być,taka jestem nie zamierzam tego zmieniać. Wiem,że ludzie oceniają mnie przez pryzmat kogoś,jakiejś sytuacji,są to ludzie którzy nie znają mnie,coś od kogoś usłyszeli i idą z tym dalej. Dla mnie najważniejsze są relacje międzyludzkie i mam takie moje 4 osoby ukochane którym mogę powiedzieć wszystko,są to osoby które dużo ze mną przeżyły. Ale ja też przeżyłam różne sytuacje i mam inne podejście do ludzi,jestem inną osobą. Życie pokazuje mi,że dostajesz,to co dajesz i wszystko jest po coś. Mam w sobie siłę i wiem,że to jest moje! Ja lubię działać z ludźmi. Taka jestem i nie zmienię się tylko dlatego,że komuś się coś nie podoba,to jego problem. A to moje życie!!!!! Mogłabym napisac dużo o sobie. Nie mam takiej potrzeby,to co moje,jest moje! Zostawiam dla Was buziaka :*

poniedziałek, 2 września 2013

Co z tą miłością?

Kochani post którego właśnie piszę jest dla mnie trudnym,zwrócę się tutaj do każdego z Was indywidualnie. Usiądź a ja opowiem Ci historię która dzieje się naprawdę! Pewna kobieta w pewnym mieście w clubie poznała mężczyznę,przystojnego,wysokiego o ciepłym głosie i oczach w których ciągle paliły się iskierki. Przetańczyli,przegadali ze sobą całą noc,w czasie rozmowy okazało się,że ten Pan mieszka tuż obok tej Pani. Kobieta pomyślała to musi być to. Pisał,dzwonił,przychodził,zaczeli się spotykać. Spotykali się i rozmawiali,po pewnym czasie okazało się że ów mężczyzna ma żonę którą zdradził i dwojkę dzieci. Kobieta uśmiechneła się i w głebi duszy wiedziała,że nic z tego nie będzie a już na pewno dobrego...Ale pomyślała jeszcze chwila,brneła w ten ślepy zaułek dalej. Cierpiała,płakała,a jak wychodziła uśmiechała się najpiękniej jak potrafiła. Aż przyzszedł dzień kiedy wracała autobusem i było już późno i wtedy poczuła,że to już ten moment kiedy musi powiedzieć dość,że już nie można dłużej tego ciągnąć bo będzie jeszcze gorzej. Podjeła taką decyzję,bo sama nigdy nie chciałaby znaleść się na miejscu jego żony,to świadczy o jej dojrzałości i umiejętności powiedzenia stop! Pewnie zastanawiasz się jak potoczą sie dalej ich losy? Nie potoczą się tam dalej już nic nie ma oprócz bólu. Odchodzę z przekonaniem że wszystko jest po coś,szanuję siebie i ludzi.Ktoś kto zdradził raz,zawsze do tego będzie wracał. Czy tacy ludzie mają szansę się zmienić? Szansę zawsze mają,ale muszą chcieć. Wiesz co jest ważne w takich momentach? Powiem Ci,ważne aby mieć przy sobie taką osobę z którą usiądziesz zapalisz papierosa,powiesz co Ci leży na sercu i nie usłyszysz od niej słów negatywnych a tylko zobaczysz w oczach zrozumienie. Nic nie musi mówić,wystarczy że jest! I właśnie w tym miejscu dziękuję pewnej osobie za to,że po prostu,usiadła,wysłuchała a w oczach pojawiło się zrozumienie(mała podpowiedź WIEDŹMA). Ktoś mi kiedyś powiedział" Miłości nie można szukać,nie można o nią prosić,trzeba odpuścić wtedy przyjdzie sama" A więc jeśli kochasz Siebie,szanujesz Siebie,to działaj w zgodzie ze samym Sobą,ale nie rań przy tym innych. Ta sytuacja pokazała mi wiele,wybacz ale nie będę o tym tutaj pisać. Ten post ma bardzo prosty przekaz,jeśli zrozumiałeś o co mi chodziło ,to znaczy że już mnie poznałeś. Co by się nie działo to Ty musisz być szczęśliwy! Życzę Ci,żebyś był szczęśliwy,a będziesz tylko wtedy jeśli będziesz w zgodzie z samym Sobą,miej wspaniałych ludzi wokół siebie,dbaj o nich i pokaż im,że są dla Ciebie ważni.Żyjesz tylko raz a więc nie masz nic do stracenia. Życzę Ci dobrego tygodnia!

niedziela, 14 lipca 2013

Jaka dziś jestem!

Dziś podchodzę z dużym dystansem do tego wszystkiego co otacza mnie,dziś inaczej już ufam ludziom,dziś wiem kim jestem,znam swoją wartość,mam siłę,ale już inną. Kochani dziś wiem ilu mam wokół siebie prawdziwych ludzi. Zawsze są dla mnie ważne relacje,żeby były dobre trzeba o nie dbać. Dziś jestem inną kobietą,a wszystko to co wydarzyło się w moim życiu i wydarza bardzo dużo mnje uczy,szkoda tylko że tak boli,ale jeśli tak ma być,to niech tak będzie.. Pozdrawiam serdecznie.

Kochani do każdego z Was indywidualnie!

Pamiętaj o ludziach których dane Ci było poznać. Szanuj i doceniaj ich każdy gest,który dają w Twoją stronę. Pokaż im,że są dla Ciebie ważni i wyjątkowi. Nie bój się tego im okazać,powiedzieć.....Żyjesz tylko raz,zaryzykuj....!!! Traktuj ich tak,jak sam chciałbyś być traktowany przez Nich! Dziękuj za to że są! Każdy potrzebuje słów które są szczere i ciepłe. Pamiętaj nic nie dzieje się przypadkowo. Bądź dla Nich życzliwy! Pozdrawiam Was serdecznie życząc Wam wspaniałych słonecznych wakacji:-) Niech będą pełne uśmiechu i radości!:-)

niedziela, 5 maja 2013

Kochani czasami przyjaźń może przerodzić się w coś więcej!

Kochani wchodzę ostatnio na mojego bloga,patrzę a tam komentarz do ostaniego posta:-) Muszę przyznać,że miło byłam zaskoczona,aż się wzruszyłam...Tak pojawiły się łzy. Dziękuję za ten komentarz. Wracając do tematu posta: Tak może przyjaźń przerodzić się w coś więcej,np.że traktujesz tą osobę już nie jako przyjaciela,ale jak Siostrę.Jest to możliwe,ale tylko wtedy kiedy to uczucie będzie prawdziwe,wtedy kiedy pokonacie próby,które stawia przed Wami życie,wtedy kiedy będzie ból i łzy,zawrsze wtedy jest to próba przyjaźni. Dziś wiem,że czas jest potrzebny,by ochłonąć ,przemyśleć,a czasem wrócić. Post ze specjalną dedykacją dla Siostry P:* W moim sercu cały czas. Dziękuję Kochana:-)

niedziela, 7 kwietnia 2013

Przyjaciel!

Kochani dla mnie przyjaciel to jak Siostra/Brat. Osoba bardzo ważna w moim życiu...Nie każdy nosi miano przyjaciela. Przyjaźni nie buduje się dwa dni,ale wiele lat,czasem bywa też tak że po wielu latach coś się kończy,coś pęka,przyjaźn wygasa - wtedy jest to przyjaźń albo nie szczera,albo źle pielęgnowana. To uczucie trzeba pielęgnować,podstawą jest szacunek,szczerość oraz zaufanie. Jeśli nie ma tych trzeh rzeczy nic z tego nie będzie. To tak jakby napisać książkę,ale nie nadać jej tytułu......! W moim życiu czasem bywa tak,że poznaję kogoś i rozmawiamy jest ok i nagle tekst który mnie rozpiernicza: " Wiesz znamy się krótko,ale już Cię traktuję jak przyjaciółkę" Takie słowa strasznie mnie irytują... No niestety nie jestem typem osoby,która po pięciu minutach będzie kogoś traktować jak przyjaciela,mało tego to ja dobieram ludzi,a nie ktoś mi! Na to żeby być "przyjacielem"trzeba sobie zasłużyć! Ale kiedy już ktoś jest moim przyjacielem,to walczę o niego jak lwica,jest dla mnie osobą bardzo ważną. Ale jak to jest być blisko mnie? Trzeba się zapytać moich przyjaciół,ludzi ktorzy mnie znają bardzo dobrze.....ja myślę,że trudno,mam mocny charakter i jestem uparta,ale też mam pozytywne strony:-) Słowo "przyjaźń" jest często poniewierane....3dni już przyjaźń.....Jaka kurde przyjażń,nie da się kogoś przez 5minut poznać....Jak słyszę takie słowa,to mam wrażenie że ludzie zapomnieli już co to słowo znaczy,na czym polega,co daje.....To słowo to nie FB,że po jednej rozmowie jesdt się w grupie znajomych tej osoby.... Proszę zastanówcie się,czy tego chcecie? Czy rzeczywiście o to Wam chodzi? Co jest dla Was priorytetem? Co Wami kieruje,że tak się dzieje? Tymczasem kochani czytelnicy życzę Wam prawdziwych przyjaźni,mocnych relacji,życzliwości oraz wszystkiego dobrego! Serdecznie pozdrawiam:-)

czwartek, 4 kwietnia 2013

Recepta na przeciwnośći losu!

Moi drodzy!:-) Nie ma takiej recepty niestety,przeciwności są i będą i są raczej nieuniknione. Ale to co się dzieje w Twoim życiu ma dla mnie,dla Ciebie ogromne znaczenie,dzięki temu mamy możliwość uczenia się i wyciągania wniosków. Jest to nie raz nie dwa bardzo trudne,czasami wydaje się,że już nie damy rady,że to koniec,a wraz z upływem czasu okazuje się,że wszystko dzieje .się po coś,że jest Nam pisane coś innego.Czasem Nam się wydaje,że przecież wszystko jest ok mam pracę, A Nasz organizm czuje zupełnie coś innego i daje Nam znać.Warto zwracać uwagę na to co sie dzieje. Dobrze jeśli w takich chwilach mamy prawdziwych przyjqciół,ja mam to szczęście,że mam fantastycznych ludzi i tego każdemu z Was życzę! Ściskam ciepło:*

wtorek, 2 kwietnia 2013

Premiera książki!

Kochani! Dziś byłam na premierze książki pt " Dziewczęta z poprawczaka" Autorką tej książki jest Pani prezes fundacji "Po Drugie" Agnieszka Sikora. Premiera sama w sobie trudna,bo trudno jest słuchać na temat ocen ludzi z perspektywy osób,czasu. Książka też jest smutna,ale jakże prawdziwa,.Ludzie z poprawczaka,popełnili błędy,ale to nie zmienia faku że zasługują tak samo na szansę zmiany na lepsze. A póki co,po wyjściu z poprawczaka widzą w oczach ludzi słowa "jesteś gorszy/a bo jesteś z poprawczaka" Wielu ludziom brakuje tolerancji i akceptacji w stosunku do drógiego człowieka.... Łatwo jest kogoś ocenić. Czy warto przeczytać książkę? Warto na pewno pomoże Wam zmienić stosunek do ludzi i świata. Więcej tolerancji Wam życzę! Pozdrawiam:-)

poniedziałek, 11 marca 2013

Życie jest muzyką,życie jest wygraną póki Nasze serca kochać nie przestaną!

Kochani dziś kiedy jest tak duża zazdrość, tyle plotek i niedopowiedzeń. Ludzie zawsze będą plotkować, będą oceniać,będą mówić nie rób tego, nie rób tamtego. Ja przeżyłam ocenianie mnie z perspektywy innej zupełnie osoby i cały czas to gdzieś ciągnie się za mną . Ale nie da wszystkim się przetłumaczyć ,bo ludzie lubią oceniać. To że ktoś plotkuje na mój temat to znaczy że mi zazdrości ,a skoro to robi to jest małym człowiekiem . Ja bardzo się cieszę jeśli moim znajomym, przyjaciołom się udaje. Nie ma u mnie czegoś takiego jak zazdrość ,nie rozumiem tego. Ja jestem otwarta na rozmowę,cieszę się z każdej nowo poznanej osoby, Życie jest muzyką,życie jest wygraną póki Nasze serca kochać nie przestaną. Tą płętą kończę ....

poniedziałek, 25 lutego 2013

Kochani Moi !

Witam, witam. ..Wiem, wiem dawno mnie tutaj nie było ,jakoś nie byłam w stanie coś dla Was naskrobać .Mamy luty, a to mój dopiero pierwszy post w tym roku. Co u mnie? Myślę ,że tak samo jak u Was Kochani raz tak, raz tak...Ja obecnie szukam pracy i mam nadzieję, że znajdę ...Cieszę się ,że mam tak fantastycznych ludzi koło siebie. Im więcej doświadczeń tym więcej siły. ... Pozdrawiam ciepło :)

czwartek, 22 listopada 2012

Dawno mnie tutaj nie było!

Kochani,przepraszam długo mnie tutaj nie było. Nie mogłam,nie miałam czasu ani siły,żeby napisać cokolwiek. Zacznę od urlopu ponieważ spędziłam go u mojej koleżanki w Grudziądzu,cisza,spokój....trochę odpoczęłam,niestety krótko....Ale zawsze coś! Wrzesień 3-go września wróciłam z urlopu do pracy,lubię swoja pracę wiec nie było to dla mnie problemem.Październik-szukanie pokoju,stres,znalazłam pokój,ucieszyłam się jak dziecko, niestety dziewczyna z która wynajmowałam mieszkanie okazała się złodziejką. Mamy listopad znowu szukanie pokoju,znalazłam i myślałam,że już wszystko się ułoży. Niestety nie ułożyło się wczoraj zgubiłam portfel i wszystkie dokumenty,czyli dowód,kartę i wyrabianie wszystkiego od nowa. Czasami jest tak,że na pewne rzeczy nie mamy wpływu,ja nie miałam wpływu na to z kim będę mieszkała,dziewczyna na pierwszy rzut oka wydała się w porządku,później się okazało inaczej,mnie bardzo rozbiła ta sytuacja,zginęły mi pieniądze,rzeczy...Mimo tego,że nie jestem materialistką to ta sytuacja mnie zabolała,ponieważ od 18 roku życia pracuje,a ktoś wolną ręką może sobie zabrać....Nie mogę dojść do siebie,dotarło już do mnie to co się stało i mocno mną wstrząsnęło....Na pewno ta sytuacja uświadomiła mi wiele rzeczy,jak to ze nie wolno być tak strasznie ufnym. Ja chciałam ufać ludziom,jak widać nie można...Ciężko mi dziś funkcjonować ponieważ sytuacja ta zostawiła po sobie ślad na mojej psychice i długo pewnie jeszcze będzie. Ufam,ze wszystko się jakoś ułoży,chociaż teraz jest mi ciężko funkcjonować. Życzę Wam kochani,byście nie musieli zmierzyć się nigdy z taka sytuacja i dziękuję moim przyjaciołom za to,że po prostu są!

środa, 8 sierpnia 2012

Podobno czas leczy rany!

Kochani,lubię tutaj pisać kiedy jest mi źle,ten blog jest dla mnie może trochę takim pamiętnikiem...Lubię wracać do tego co już napisałam:) U mnie ostatnio jakoś sporo smuteczku,zawiodłam się na ludziach mi bliskich... Coś w tym jest,że im więcej dajesz od siebie,tym łatwiej jest innym Cię ocenić...Tutaj też sprawdza się powiedzenie,że "najbardziej Nas ranią Ci których kochamy" ,którym najbardziej daliśmy się poznać. Ból,który jest we mnie,jest spory,myśli,są smutne,ale mimo wszytko wstaję,uśmiecham się,idę do pracy...." Bo nie sztuką jest się poddać,ale sztuką jest wstać i iść dalej". Nawet jeśli się kończy jakiś etap w Naszym życiu,to też kończy się po coś,być może czeka na mnie coś nowego,lepszego...Tego nie wiem,ale mam taką nadzieję. Podobno czas leczy rany,i to jest jedyne wyjście,aby lepiej zrozumieć pewne sprawy,trzeba je przemyśleć. Myślę,że potrzebuję czasu,aby moje rany się troszkę zabliźniły....Wierzę,że dam radę,mimo wszytko mam jeszcze w sobie siłę,Ona jest najważniejsza:)Doceniam prawdziwe relacje,przyjaźnie,osoby,które są,wiem,że czasem nie ma ze mną lekko,ale nikt nie powiedział,że tak będzie...Przecież nie ma ludzi idealnych:) Życzę Wam wszystkim,abyście bez względu na to,co dzieje się w waszym życiu,mieli w sobie dużo siły,która pozwoli Wam przetrwać trudne chwile!!!:* Ściskam Was mocnoooo:*

wtorek, 17 lipca 2012

16 lipiec

Kochani ten dzień jest dla mnie szczególnie ważny,ponieważ właśnie 16-go lipca wyjechałam z rodzinnych stron, mając wtedy 16 lat.Dziś to już 7lat,jak nie ma mnie tam. Liczba 7 jest dla mnie szczęśliwą liczbą mam dwie 7 w dacie urodzenia,wiec mam nadzieje,że ten rok będzie dla mnie dobry:)Przez te lata dużo się zmieniło,przede wszystkim zmieniłam się ja. Dziś jestem kobietą,która ma za sobą rożne doświadczenia,widocznie to wszytko było mi potrzebne,abym mogła pewne rzeczy zrozumieć. Przez ten czas poznałam rożnych wspaniałych ludzi od których dane mi było uczyć się różnych rzeczy. Dziękuję za to Bogu. Nie mogę tutaj zapomnieć o ważnej osobie w moim życiu (mojej kochanej cioci, ponieważ to właśnie ona sprawiła,że wyjechałam,za co jestem jej bardzo wdzięczna,była i jest moim wsparciem. Nie ukrywam tutaj,ze ma na mnie duży wpływ. Czym sobie zasłużyła? Przede wszystkim szczerością,wielkim serduchem...Mogłam i mogę na Nią liczyć....Ważne aby mieć świadomość,że kiedy jest b. źle,jest ktoś komu możemy o tym powiedzieć. Pamiętam kiedy,ktoś pewnego dnia mi powiedział" To już nie jest Twoja ciocia,lecz obca osoba",Pamiętam kiedy strasznie "wszyscy" chcieli żebym zerwała kontakt z Nią.....Wtedy moje serce czułam jak pęka,ale mówiło głośno WALCZ! Walczyłam tak jak umiałam,biłam się z myślami,dużo płakałam,zawsze wtedy moja intuicja mówiła mi NIE PŁACZ, WALCZ !Walkę wygrałam,nie potrafię zerwać z kimś kontaktu,bo ktoś tak chce....To moje życie i to ja do dobieram ludzi....Tak się dzieje kiedy ktoś nie potrafi zaakceptować naszego wyboru. Przez 7 lat bardzo dużo się nauczyłam,niczego nie żałuje widocznie tak miało być...!!!

Ciociu dziękuję Ci za wszystko,dużo mi pokazałaś,nauczyłaś,nadal to robisz. Najważniejsze,że jesteś.Nigdy tego nie zapomnę,nie skreślę piórem,wszystko to zapisałam głęboko w sercu.
Bardzo dziękuję. Kocham:*

Dziękuje wszystkim moim przyjaciołom,za to,że wytrwali,że są,ze każdego dnia wywołują uśmiech na mojej twarzy.
Wy wiecie:* Dziękuję

Pozdrawiam wszystkich czytelników mojego bloga:-)

czwartek, 5 lipca 2012

Cześc Kochani!

Rzadko tutaj piszę,ale dziś właśnie napiszę...Byłam wczoraj w miejscu,gdzie z przyjemnością wracam,bo tam czuję się jak w domu,odpoczywam....Ale wszystkie wspomnienia powróciły...Fajnie jest tam przyjeżdżać,ale gorzej odjeżdżać...
Jak z stamtąd wychodzę to zawsze mam taki smutek w sercu....W końcu to mój drugi dom.... Ale takie jest życie:)A co u Was? Jakie plany na wakacje?
Serdecznie pozdrawiam:)